Praca w Sejmie


Wystąpienia poselskie


Interpelacje i zapytania


Przynależność do delegacji


Biura Poselskie


Media o pracy posła


Sejmowe Komisje


Komisja Sprawiedliwości


Komisja ds. badania nacisków na służby specjalne


Komisja Ustawodawcza


Praca w Regionie


Lokalne uroczystości


Podziękowania


Galeria zdjęć


W małopolskich mediach





Aktualności:



Wyciągnęliśmy wnioski i nie damy się znów oszukać

Rozmowa o politycznych, wyborczych planach PiS na Sądecczyźnie z posłem Arkadiuszem Mularczykiem

Gazeta Krakowska, 20-01-2010



Gdyby miał pan do wyboru, zasiąść w kolejnej sejmowej komisji śledczej albo zapewnić sukces człowieka spod szyldu PiS w wyborach prezydenta Nowego Sącza, co by pan wybrał, myśląc o interesie swojej partii?

Oczywiście, że wolałbym, żeby kandydat PiS-u został prezydentem Nowego Sącza. Nie traktuję swojego potencjalnego udziału w komisjach śledczych jako sukcesu osobistego. Byłem już w kilku ważnych komisjach, najpierw lustracyjnej a potem do spraw nacisków i wiem, że to jest olbrzymia i ciężka praca, której na co dzień nie widać.

Chce pan powiedzieć, że łatwiej jest zapewnić wygraną kandydata PiS w wyborach niż skutecznie pracować w komisji?

Oczywiście, o ile sam mógłbym się pewnie przydać w komisji hazardowej, to jednak są tam dobre osoby. Gdybym został desygnowany do tej komisji, to byłoby dla mnie wyróżnienie, bo jest to jednak pewien prestiż, ale nie mniej ważny jest dla mnie dobry wynik partii w wyborach. To też świadczy o skuteczności polityka.

Co będzie można uznać za satysfakcjonujący wynik dla PiS jesienią w tej części Małopolski?

Myślę, że co najmniej utrzymanie tego stanu, który mamy obecnie. Przecież zdecydowanie wygraliśmy w Nowym Sączu, także w powiecie.

Słowo zdecydowanie jest chyba na wyrost, pamiętając, że związany z PiS prezydent Nowego Sącza - Ryszard Nowak pokonał swojego rywala raptem kilkudziesięcioma głosami a w radzie miasta, by uzyskać większość, trzeba się było wesprzeć radnymi niezrzeszonymi.

No tak, ale wybory jakby nie było zostały wygrane. Teraz na pewno chcemy powtórzyć ten wynik. W poprzednich wyborach osiągnęliśmy sporo, choć nie wszędzie udało się zawrzeć potem koalicję, bo zostaliśmy oszukam przez niektóre osoby startujące z naszych list. Nie udało się z tego powodu obsadzić niektórych funkcji, jak choćby starosty czy w zarządzie powiatu nowosądeckiego. Mam nadzieję, że w tym roku tego błędu nie popełnimy.

Czyli ambicją PiS są także fotele starostów w Nowym Sączu i okolicznych powiatach?


Na pewno współrządzenie, bo pewnie nie uda się wygrać samodzielnie tych wyborów. Dotyczy to zarówno powiatów, ale także bardzo ważny jest sejmik województwa. Do wyborów do sejmiku będziemy przy wiązywać bardzo dużą wagę, bo jego rola jest znacząca. Widzimy to na każdym kroku. Środki unijne, którymi dziś dysponuje sejmik, stają się często kartą przetargową marszałka czy zarządu województwa wobec wielu samorządów. Tę kartę bardzo często rozgrywa się także politycznie.

Ktoś mógłby złośliwie przypomnieć, że na początku tej kadencji PiS miał w Małopolsce marszałka Marka Nawarę, którego potem utracił po nieudanych kuluarowych rozgrywkach, choć sam Nawara funkcję zachował.

No tak, ale Marek Nawara startował z PiS-u, a potem zaczął kreować swoją indywidualną politykę. Było błędem branie na swoje listy ludzi z różnych środowisk, którzy po osiągnięciu określonych stanowisk zaczęli grać we własne gry. Za to zapłaciliśmy wysoką cenę, ale wyciągnęliśmy wnioski.

Czy w Nowym Sączu ciągle głównym kandydatem PiS na prezydenta miasta pozostaje Ryszard Nowak?

Rozważane są również inne kandydatury, choć oczywiście Ryszard Nowak jest nadal postacią istotną i ważną.

Jednak nie jedyną? Sam Ryszard Nowak od dawna zapowiada, że zamierza ubiegać się o kolejną kadencję.

I to jest jego prawo. Natomiast zarówno ja, jak i zarząd okręgu rozważamy również inne kandydatury.

Jest możliwe zatem, że w wyborach spotkają się Ryszard Nowak i inny kandydat z PiS?

No nie. Zakładamy, że Prawo i Sprawiedliwość udzieli poparcia tylko jednemu kandydatowi.

Ale jeśli nie będzie to Ryszard Nowak, a on sam pchany osobistą ambicją jednak wystartuje?

Wśród potencjalnych kandydatów Ryszard Nowak ma oczywiście największe szansę na nasze poparcie, ale nie sposób, że tak powiem, z góry założyć, że tylko i wyłącznie on jest brany pod uwagę, bo to zwolniłoby go z pewnej lojalności wobec PiS czy pewnej staranności.

W pana wcześniejszej wypowiedzi pojawiło się przekonanie, że PiS będzie musiał po wyborach szukać koalicjanta. Kto jest tu najbardziej prawdopodobny?

Zobaczymy, ile ugrupowań wystawi swoje listy. Zakładam, że będzie cztery albo pięć.

Ktoś, kto uważnie obserwował wybory zarządu TVP dostrzegł zapewne, że PiS walcząc o stanowiska gotów jest nawet do porozumienia z SLD. Tutaj też jest to możliwe?

W sprawach, w których jesteśmy skazani na siebie na pewno zawsze można się porozumieć, ale w sprawach fundamentalnych, jak spojrzenie na historię, stosunek do religii i wiele innych spraw, ciągle bardzo się różnimy. Obecny układ parlamentarny jest taki, że w pewnych sytuacjach musimy zawierać jakieś doraźne sojusze. Natomiast takiego strategicznego sojuszu z SLD ja ani władze mojej partii raczej nie widzimy.


Sławomir Wrona




Ostatnie:




© www.amularczyk.pl

szablony www